Forum FORUM SMOCZA KRAINA Strona Główna
->
Sesja
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
TAK
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz HTML w tym poście
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
.:: Forum ::.
----------------
Zasady
Zmiany
Pomysły
Problemy
.:: O Nas ::.
----------------
Przedstaw się...
Nasi pupile
Hobby
.:: Tematy Ogólne ::.
----------------
Książka - Muzyka - Film - Teatr
Humor ( KONKURS !! )
Hyde Park
Kącik artystyczny
Kącik filozoficzny
Smocza Dolina
Pchli targ
Motoryzacja
Manga i Anime
..:: Kobieta i Mężczyzna ( +18 ) ::..
----------------
Porady
Opowiadania
Coś dla panów
Coś dla pań
.:: RPG ::.
----------------
Warhammer
Sesja
Sesja II
.:: Gry ::.
----------------
Lineage
Heroes
Strzelanki
Inne gry
.:: Grafika ::.
----------------
Photoshop
Wasza twórczość
.:: Komputery - Programy - Internet ::.
----------------
Hardware
Software
Internet
Sklepy Internetowe
Pomoc i porady
.:: Toplisty ::.
----------------
Reklama Forum
Shoutbox
Reklamy, rankingi, ...
Zareklamuj się
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
Wampir
Wysłany: Nie 16:44, 24 Wrz 2006
Temat postu:
Wyciągając swoje miecze podchodze jak najciszej potrafie do tych owych drzwi starając się dojść do tego kto tam jest ... Jak nic nie da się przez te stare drzwi ujrzeć to powoli je uchylam patrząc co się dzieje za nimi ...
Poflor
Wysłany: Nie 13:03, 24 Wrz 2006
Temat postu:
Jednak dom nie był pusty.
Gdy tylko przelazłeś przez ściane twym oczom zbyt ciekawskim ukazał się wielki salon.(stół krzesła obrazy,zbroje, żyrandol, szafy i drzwi) Zbyt ukurzony by docenic dokładność wykonania detali.
Chodząc po drewnianej podłodze dało sie słyszeć czyjs głos dobniegający z za drzwi. (wielkich lecz juz zniszczonych).
Wampir
Wysłany: Wto 15:26, 19 Wrz 2006
Temat postu:
Wchodze przez tą dziurę w ścianie do środka, i rozglądam się po całym budynku nasł
ąc czy nikogo w środku nie ma szukając czegoś co zaciekawi mój wzrok... z nadzieją że może znalazłem swój nowy dom :] Troche go wyremontować trzeba ;p Ale zawsze to miejsce dobre dla kogoś takiego jak ja ... Więc do roboty ...
Najpierw zwiedzam parter, jak mi wiadomo od Albrechta to najlepsze miejsce na zrobienie tajnych przejść do pomieszczeń w których trzyma się coś cennego i często się o nich zapomina, nawet i właściciel potrafi umrzeć z tą tajemnicą, potem spadek przechodzi w rece nieodpowiedniego syna/wnuka który to wszystko porzuca, i cenne żeczy pozostają i czekają na ich idnalezienie ... Następnie przechodze na parter, a potem to już pierwsze piętro i strych pujdzie łatwo przeszukać. Na końcu po tym wszystkim sprawdzam czy tych dwóch na dole przed tą ruderą nie ma. Jak nie ma to w droge ide dalej do miasta.
Poflor
Wysłany: Pią 18:23, 15 Wrz 2006
Temat postu:
Drzwi były zamknięte zaś, ale ujżałes dziurę w murze wjęc tamtędy też przelazłes do wnętrza...
Wampir
Wysłany: Pią 10:17, 15 Wrz 2006
Temat postu:
Zabić tych ludzi to szkoda bo może mają jakieś dobre serca, to że są tak na ciemno ubrani jak ja to nie koniecznie znaczy że są źli i ja na bandyte wyglądam a serce dobre, więc szybciutko szukam drzwi i sprawdzam czy otwarte.
(1)Jak otwarte to zamykam za sobą drzwi, staram się je czymś przyblokować i szukam jakiegoś zejścia w dół ( a jak na pierwszy żut oka nie ma to szukam jakiegoś ukrytego W starych ruinkach często się coś takiego znajduje ... nawet Albrecht takie coś posiadał ). Jak znalazłem to zbiegam na dół klape zamykając za sobą i chowam się w jakimś ciemnym miejscu nasł
ąc czy tu siędostali i znaleźli zejście na dół bo i w pore trzeba broń wyciągnąć.
(2)Jak zamknięte to przemieniam sięw eteryczną postać i przechodze przez nie i rozglądam się po ruince szukając czegoś ciekawego. Ale to śpiesząc się bo sporo ludzi podąrzało w strone miasta więc może tamtym ludziom coś grozić i pewnie będą pomocy potrzebowali, a o ilości ludzi i wogóle o strukturze tamtego miasta nic nie wiem ...
Jak się dostaną do mnie to jednego zabijam jak najszybciej a z drugiego staram się wydostać informacje
Poflor
Wysłany: Czw 19:42, 14 Wrz 2006
Temat postu:
Szcześciem ludzkim prześmigneli obok ciebie lecz nic złego w tym się nie stało bo zaraz za nimi ludzie(czarne płaszcze, noże, i kaptury) na koniach jadą... ,
ąc pochodnią jeden z nich zawołał do reszty:
Dawjecio bracio tego durnego też!
Twym juz szczęsiciem tylko 2 się odłączyło w pogoń za tobą po lesie.
Biegnąc po lesie na próżno szukałeś jakiegoś fortelu by ich zgubić. Gdy wkońcu wybiegłeś na jakies zabudowania. Dworek pusty stoi (tak Ci sie zdaje bynajmniej ponieważ straszna ruina z niego).
Wampir
Wysłany: Czw 19:14, 14 Wrz 2006
Temat postu:
Uskakując im z drogi wołam by sięzatrzymali i rady jakieś mi dali, gdzie skręcić by natrafićna jakieś skróty a może i uda mi sięz nimi zabrać, młody jestem więc się mnie bać nie powinni
Grzebie w sakiewce za jakąś monet, a nóż coś starzec zostawił w płaszczu
A za podwiezienie przydało by się zapłacić a jak się nie uda to przynajmniej może o droge zapytam i dowiem się co ostatnimi czasami się tu dzieje ... a jak się nie uda to ide dalej spokojnie drogą rozglądając się czasami po lesie za zwierzyną bo i jeść trzeba a w mieście będzie o to ciężko ...
Poflor
Wysłany: Wto 16:07, 12 Wrz 2006
Temat postu:
Dlatego ruszyłem by go odnaleść, co za dureń mnie zostawia bez przygotowania?
Miecze dał, a po co? Bym szczury rozganiał? Ruszam do Abadon. Tam juz mu pokarzę jak się uczni traktuje! Jednak pokrutce myśli złe odeszły, a ty sam...
Wleczesz się droga (bardziej poboczem), dzień, w niebo się gapisz już z nudy i ciągle myslisz co takiego nagłego mu wypadło. Las, (bardziej żadszy lecz znajda sie miejsca zarosniete krzewami) Idziesz juz tak drugo dzień i zadnej duszy ma drodze wiec postanowiłes wylaść z lasu tak wieć własnie maszerujesz pewny ze nic ci sie nie może przytrafić.
Tak rozmyslając słyszysz nagle z tyłu pęd koni, jakas kareta dwa konie woznica i obok niego mezczyzna. Jego hełm tak pięknie połyskuje w tym słońcu...
Z drogi ! Z drogi!
Chyba cie dostrzegli...
Wampir
Wysłany: Wto 14:01, 12 Wrz 2006
Temat postu: Turin ( Wampir )
" Mój duch szlachetny choć braci mych o to nie posądzajcie, uraz do krwi ludzkiej posiadam choć mawiają że jest najsmaczniejsza, brzydzę się nią ... Już wole pijać krew zwierząt lasu i mieć czyste sumienie i dusze. Od mych braci wyróżnia mnie wiele choć najdziwniejsze jest to że światło słońca nie czyni mi krzywdy, czemu tak jest sam nie wiem, choć bracia zazdrośni nie raz mawiali mi że ma matka odprawiła jakiś pradawny nikomu nie znany rytuał i poświęciła swe życia dla mnie i swą duszę i ciało oddała na wieczne katusze za częściowe ułatwienie mego przeklętego wiecznego życia. Ród mój słynął z magi i dobrych wojowników z tego co mi pamięć podpowiada, dokładnie nie wiem bo gdy matka oddała swe życie za mnie ród wysłał mnie na wygnanie za mych młodych lat. Znalazł mnie i wychowywał Albrecht Won stary i mądry człowiek co nocami ciągle znikał i który na tą dobrą drogę mnie sprowadził, jedynie co mnie po nim zostało to to co mnie nauczył 2 miecze ze stali o kolorze mroku i stary amulet który zawsze przy sobie nosił, mawiał że szczęście mu przynosi i posiada pradawne moce w sobie zaklęte i że pewnego dnia uratuje mi ten oto amulet życie, chatka którą po sobie zostawił spłonęła w nie znanych mi okolicznościach gdy na polowaniu zeszło mi dwa pełne okrążenia słońca. Po tych wydarzeniach już nigdy go nie spotkałem i postanowiłem odwiedzić najbliższe miasto o którym mi opowiadał Albrecht. Ale zanim do niego wyruszę opowiem wam czego zdążył nauczyć mnie Albrecht ... " I w tym oto momencie rola MG
Nauczył mnie jak być wśród ludzi, jak nie zwracac na siebie uwagi baby handlarki jakiej.
Bronił mnie przed wiarą tą starą w jakiej mnie stworzono, chciał mnie na powrót odzyskać. Pokazał jak się zachować w niebezpieczeństwie... . Chciał bym żył lecz nie taki. Uratował mnie, po to by o jednego mniej było. Pokazał sztuczki ucieczki bym przetrwał, lecz nie wszytko mnie w łeb wstukał, bo jak powiedziałem to zniknął beż śladu, nierozumiem tego... . Nigdy mi nie powiedział o gackach, choć ja wiem że umiał, i tez wiem skąd. Sztukę obony mi wpoił bym przetrwał, lecz nie całkiem, nie wiem czemu nie pokazał mi trudniejszych ciosów, może sie bał że wrócę? Nie wiem tego, ale wiem kim jestem, On mi to uświadomił i wytłumaczył jak robic należy... by wrucić do ludzi...
_________________
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1
Regulamin